SIŁA czy MOC? Oto jest pytanie

| 6-11-2017 |

Wydaje nam się, że żyjemy dzięki siłom, które kontroluje człowiek, ale w rzeczywistości rządzi nami moc płynąca z ukrytych źródeł- moc, nad którą nie mamy kontroli. Ponieważ jest bezwysiłkowa, pojawia się niezauważalnie i niespodziewanie. Siły doświadczamy poprzez zmysły, moc jest rozpoznawalna tylko poprzez wewnętrzną uważność.

"Siła czy Moc. Ukryte determinanty ludzkiego zachowania". Książkę dr. Davida R. Hawkinsa poleciła mi znajoma. Zawarte w niej informacje nie były dla mnie nowym zagadnieniem, ale sposób w jaki je przekazano (przy użyciu mocy bez dwóch zdań) sprawił, że dokonałam podsumowania informacji prezentowanych przez innych autorów i poniekąd własnych doświadczeń. Ponadto zrodził się we mnie pomysł spisania niektórych swoich spotrzeżeń, licząc że pisanie stanie się  dodatkową formą pamięciowego utrwalacza. Przy okazji może ktoś z tego skorzysta?

A zatem do dzieła.

Ksiażka przede wszystkim opisuje naturę wszechświata oraz samego życia. Co ważne oprócz teorii, podaje konkretne narzędzia ułatwiające dokonywanie właściwych życiowych wyborów. Rozpoznając prawdę i fałsz mamy szansę na unikanie wielu błędów, a tym samym osiągnięcie harmonijnego i spokojnego życia.

Hmm...opierając sie na własnych doświadczeniach muszę tutaj wtrącić, że wiele popełnionych przeze mnie "błędów" doprowadziło mnie do ciekawych odkryć i życiowych lekcji, więc z perspektywy lat, nie mogę mówić o błędach. Ale autorowi chodzi przede wszystkim o takie zachowania, które ustawicznie powielane, trzymają nas w błędnym kole frustrujących emocji i własnej niemocy. Zaproponowane przez autora narzędzie jest banalnie proste i nic nie kosztuje. Jeśli jesteś człowiekiem i posiadasz ciało możesz działać! To nie żadne hokus pokus, to kinezjologia.

Kinezjologia to nauka badająca reakcje mięśni na bodźce, zgodnie z zasadą, że nawet najmniejszy impuls wywołuje reakcję włókien mięśniowych. Zdaniem Hawkinsa reakcja kinezjologiczna odzwierciedla nie tylko zdolność ludzkiego ciała do odróżniania bodźca pozytywnego od negatywnego, ale nawet anabolicznego (pozytywnie wpływającego na życie) od katabolicznego (negatywnie wpływajacego na życie) oraz co zaskoczy wielu, prawdy od fałszu. Kinezjologia po raz pierwszy zaakcentowała bliski związek między umysłem a ciałem, pokazując, że umysł w istocie "myśli" ciałem. 

Ja swój własny kinezjologiczny test odkryłam w wieku 5 lat. Niestety w tym wieku wiedziałam jedynie że jest, ale nie wiedziałam do czego służy. Zresztą trochę mi zajęło zanim tak naprawdę zrozumiałam do czego mogę go wykorzystać. Objawiało sie to zawsze tak samo. Gdy coś było nie dla mnie, ewidentnie mi nie służyło, moje ciało na chwilę sztywniało jak kłoda, totalny paraliż. Energia nie płynęła harmonijnie. Natomiast w przypadku pozytywnych rzeczy, energia miękko przepływała przez ciało, dając uczucie ciepła i rozluźnienia. To działo się zawsze samo, niezależnie od moich myśli i przekonań. 

Hawkins proponuje robić to w następujący sposób: "Potrzeba dwóch osób. Jedna z nich pełni rolę badanego, trzymając wyprostowane ramię równolegle do podłogi. Testujący lekko naciska dwoma palcami na nadgarstek badanego w dół, mówiąc stawiaj opor. Wówcza badany nie pozwala, aby jego ramię opadło. To wszystko, co konieczne, aby wykonać test. Jeżeli zdanie jest negatywne lub nieprawdziwe , badany osłabnie. Gdy zaś odpowiedź brzmi tak, będzie silny i ramię nie opadnie.

Tym sposobem można sprawdzać wszystko, pytając o daną osobę, przedmiot, instytucję. Do tego wykorzystuje się również opracowane przez Hawkinsa poziomy kalibracji (od 20 do 1000). Autor wraz ze swoim zespołem w ciągu 20 lat, dokonał miliony doświadczeń przy pomocy testu kinezjologicznego i w oparciu o różne dziedziny nauki (po szczegóły odsyłam do książki) zastosował test do skalibrowania poziomów ludzkiej świadomości. Poziomy umieścił na logarytmicznej skali, którą nazwał mapą poziomow świadomości. I za pomocą tej mapy określa,  co jest pozytywne i co wspiera życie a co je niszczy. Można skalę zastosować do zadawania pytań.  „Ta pozycja (książka, filozofia, nauczyciel) kalibruje się na 200 (Tak/Nie?): na 250 (T/N?)” i tak dalej, aż punkt wspólnej słabej reakcji wyznaczy kalibrację.

Wykalibrowane poziomy świadomości, to nie tylko jakaś tam tabelka. Są one zawsze skolerowane z określonymi procesami umysłowymi - emocjami, przekonaniami, postrzeganiem i z tym, w co wierzymy. Punkt krytyczny na skali świadomości został określony na poziomie 200. Liczba dla nas nie jest istotna. Bardziej chodzi o opis. Jest to poziom odwagi. Dopiero będąc w tym stanie świadomości, możemy wyjść z przysłowiowej ciemnej dupy. Wszystko co znajduje się poniżej poziomu odwagi, związane jest z podstawowym instynktem przetrwania. 

Pozostając długo w stanach świadomości i emocjach tzw. niskich, powoli doprowadzamy się do upadku. Nie widzimy rozwiązania, sensu życia, czujemy sie samotni i opuszczeni przez Boga. Życie traktujemy jako męczące i walczymy z nim. Przebywając długo na niskich poziomach świadomości, ciężko jest się z nich samemu wydostać. Autor wspomina, że większość populacji ludzkiej pozostaje do końca życia na poziomach poniżej "odwagi". Proces transformacji jest niezwykle powolny, bo wymaga zmiany przekonań a na to nie zawsze dajemy zgodę. Niektórzy nawet nie wiedzą, że ich życiem kierują określone przekonania i że zawsze je mogą zmienić. 

Dlatego bardzo ważana jest zdolność rozróżniania wzorców o wysokiej i niskiej energii. Jest kwestią percepcji i rozpoznania, których większość z nas uczy się w drodze bolesnych lekcji życiowych. Porażka, cierpienie, a w końcu choroba powstają wskutek oddziaływania wzorców osłabiających. Sukces, szczęście i zdrowie biorą się ze wzorców pełnych mocy. Dlatego warto poświęcić chwilkę czasu i przejrzeć opracowaną przez autora mapę poziomów świadomości.

Oto mapa poziomów świadomości Hawkinsa.

Poziom: oświecenie - 700-1000

Stan umysłu: nie dający się opisać,

Wizja Boga: jaźń,

Wizja życia: obecność,

Proces dominujący: czysta świadomość;

Poziom: pokój -600

Stan umysłu: błogość, ekstaza,

Wizja Boga: wszechistniejący,

Wizja życia: doskonałe,

 Proces dominujący: iluminacja;

Poziom: radość - 540

Stan umysłu: pogoda ducha,

Wizja Boga: duchowa energia,

Wizja życia: kompletne,

Proces dominujący: przemienienie;

Poziom: miłość - 500

Stan umysłu: pochwała istnienia,

Wizja Boga: kochający,

Wizja życia: dobrotliwe,

Proces dominujący: objawienie;

Poziom: rozsądek - 400

Stan umysłu: zrozumienie,

Wizja Boga: mądry,

Wizja życia: sensowne,

Proces dominujący: abstrakcja;

Poziom: akceptacja - 350

Stan umysłu: wybaczenie,

Wizja Boga: łaskawy,

Wizja życia: harmonijne,

Proces dominujący: transcendencja;

Poziom: ochota - 310

Stan umysłu: optymizm,

Wizja Boga: inspirujący,

Wizja życia: pełne nadziei,

Proces dominujący: intencja;

Poziom: neutralność - 250

Stan umysłu: zaufanie,

Wizja Boga: umozliwiający,

Wizja życia: satysfakcjonujace,

Proces dominujący: uwolnienie;

Poziom: odwaga - 200

Stan umysłu: aprobata,

Wizja Boga: przyzwalający,

Wizja życia: wykonalne,

Proces dominujący: wzmocnienie;

Poziom: duma - 175

Stan umysłu: pogarda,

Wizja Boga: obojętny,

Wizja życia: wymagające,

Proces dominujący: zadufanie;

Poziom: złość - 150

Stan umysłu: nienawiść,

Wizja Boga: mściwy,

Wizja życia: antagonistyczne,

Proces dominujący: agresja;

Poziom: pożądanie - 125

Stan umysłu: pragnienie,

Wizja Boga: odmawiający,

Wizja życia: rozczarowujące,

Proces dominujący: zniewolenie;

Poziom: strach - 100

Stan umysłu: niepokój,

Wizja Boga: karzący,

Wizja życia: przerażajace,

Proces dominujący: wycofanie;

Poziom: żal - 75

Stan umysłu: ubolewanie,

Wizja Boga: lekceważący,

Wizja życia: tragiczne,

Proces dominujący: zniechęcenie;

Poziom: apatia - 50,

Stan umysłu: rozpacz,

Wizja Boga: potępiający,

Wizja życia: beznadziejne,

Proces dominujący: rezygnacja;

Poziom: wina -30

Stan umysłu: obwinianie,

Wizja Boga: pamiętliwy,

Wizja życia: złe,

Proces dominujący: destrukcja;

Poziom: wstyd - 20

Stan umysłu: upokorzenie,

Wizja Boga: gardzący,

Wizja życia: żałosne,

Proces dominujący: eliminacja. 


Na poziomie odwagi po raz pierwszy pojawia się moc. Jest to poziom graniczny, oddzielajacy to, co wspiera życie od tego, co je niszczy. To strefa poszukiwań, osiągnięć, męstwa i determinacji. Na niższych poziomach świat wydaje się trudny do zaakceptowania, beznadziejny, smutny, przerażający i frustrujący. Człowiek nie widzi swojej sprawczośći. Nie używa mocy, tylko siły. Odwaga zakłada chęć zdobywania nowych umiejętności, chęć do mierzenia się ze zmieniającymi się okolicznościami i nie używania tych okoliczności do budowania własnej wartości. Poziom odwagi, to poziom stymulujący do rozwoju i pierwszy stopień do używania mocy w życiu.

Im wyższy jest stan świadomości, tym większą ma się moc, aby przeprogramować całe swoje życie. Już nawet jedna chwila w bardzo wysokim stanie świadomości może całkowicie zmienić życiowe przekonania, cele i wartości. Przypomnijcie sobie osoby ze swojego otoczenia, w których towarzystwie czujecie się lepiej? Z tak zwaną wysoką wibracją. Nagle pojawia się wiara, motywacja do działania, radośc życia, jakbyśmy na chwilę podłączyli się do supermocy. 

Warto się zastanowić co wspieramy w życiu? Jakie wartośći, przekonania idee? I czy prowadzą nas one do używania osobistej mocy, czy siły? A kim się otaczamy? Jakimi ludźmi? Ludzie toksyczni mają niską wibrację, zarażają nas swoją wieczną niemocą i brakiem radości i szacunku do każdego przejawu życia. Na wyższych poziomach świadomości nie trzeba się tłumaczyć, dociekać przyczyn, szukać odpowiedzi, udawadniać, używać wiedzy. To jest wszechogarniąjące zrozumienie, że człowiek jest połączony ze wszystkim co jest, że jest doskonały i już tylko z samej definicji bycia człowiekiem, albo AŻ człowiekiem. Jest kompletny i ma dostęp do wszystkiego i to mu objawia przestrzeń.

Moc odnosi sie do wszystkiego, co podnosi na duchu i uszlachetnia, nobilituje. Siła zawsze szuka usprawiedliwienia, moc zaś nie potrzebuje uzasadnienia. Siła jest związana ze stronniczością, a moc z obejmowaniem całości. Siła zawsze porusza się przeciwko czemuś, podczas gdy moc nie porusza się przeciwko niczemu. Siła nie jest pełna, musi stale być zasilana energią. Moc jest całkowita i kompletna w samej sobie i nie potrzebuje niczego z zewnątrz.

No cóż, kolejny raz wypada mi zacytować na zakończenie klasyka: NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI.

 


Najnowsze wpisy

SIŁA czy MOC? Oto jest pytanie

| 6-11-2017

Wydaje nam się, że żyjemy dzięki siłom, które kontroluje człowiek, ale w rzeczywistości rządzi nami moc płynąca z ukrytych źródeł- moc, nad którą nie mamy kontroli.

czytaj więcej

Po co zadajesz pytanie?

| 26-10-2017

- Dlaczego przemalowałaś ściany w domu na biało? - zapytał znajomy - miałaś kiedyś takie ładne, kolorowe, a teraz... zupełnie są białe. Dlaczego? 

czytaj więcej

Nie liczy dni, kto swoje szczęście śnił

| 11-09-2017

W życiu człowieka bywają takie momenty, kiedy nagle spada mu przysłowiowe jabłko na głowę i krzyczy Eureka! Tak zwane momenty olśnienia, wglądu, oświecenia. Nazwijcie je jak chcecie.

czytaj więcej

Copyright 2017, Republika Słońca