PODBIAŁ POSPOLITY

| 11-04-2017 |

Podbiał nie całkiem taki pospolity, jak nazwa wskazuje. TUSSILAGO FARFARA łacińska nazwa tej niepozornej małej roślinki brzmi jak archanielskie nawoływanie do uszanowania piękna… TUSSILAGO FARFARA aż kipi z dumy! 

Czy może tylko mnie wyobraźnia ponosi, gdy trzymam w dłoni mały bukiecik żółtych kwiatków, wdychając cudowny miodowo-jabłkowy zapach i prosząc przed zerwaniem o pozwolenie korzystania z tego daru?

Pomyślcie przez chwilę, co musieli czuć Wasi przodkowie, gdy na przedwiośniu TUSSILAGO FARFARA zaopatrywana ich zmizerniałe po długiej zimie organizmy w potrzebne mikroelementy.

Ziele zawiera duże ilości wapnia, żelaza, siarki, potasu, manganu – podstawowych składników potrzebnych do utrzymania organizmu w zdrowiu

Skąd się wzieła nazwa podbiał i charakterystyka miejsc, gdzie możemy go spotkać

Tussilago, pochodzi od łacińskiego tussis, tussio - kaszel i agare - odeprzeć. A po polsku? Podbiał pospolity! Dlaczego podbiał? Otóż cała tajemnica tkwi w liściach, które cechuje charakterystyczny białawy „kutner” (włoski biczowate), pokrywający ich spodnią stronę, czyli POD liściem BIAŁawe włoski. Proste prawda? 

Podbiał pospolity jak nawet sama nazwa sugeruje, to roślina bardzo pospolita (ale tylko ze względu na obszar występowania). Chyba nie ma takiej osoby, żyjącej w Europie, która nie natknęłaby się na tą niepozorną, bo dorastającą zaledwie do 20-30 cm wysokości roślinkę? Tym bardziej, że po długiej zimie, chwilkę po przebiśniegach i krokusach jest pierwszą rośliną przedwiośnia- wyciągającą swój przepiękny, podobny do mniszka, żółty kwiatostan do życiodajnego Słońca. Dla wszystkich spragnionych wiosny cudowny  to widok - początek marca, roślinka nie ma jeszcze nawet liści a już tak pięknie żółci się na szarych jeszcze łąkach. Stąd też i jego nazwa ludowa BOŻE LICZKO jest tak oczywista.

Podbiał rośnie nie tylko na łąkach, czy polanach, ale również a może nawet i częściej na przydrożach. Wszędzie tam, gdzie ziemia podmokła i gliniasta, na żwirowiskach, na gruzowiskach, na pogorzeliskach. Podobno był nawet widziany na hałdach węglowych!
W rowach, nad brzegiem strumieni i przy trasach szybkiego ruchu, taka jest moc tej rośliny!
 

Schylcie się czasem i przyjrzyjcie się niesamowitej konstrukcji tego ziela. Łodyga łuskowata! Niczym u płaza w lekko miedziano-fioletowym odcieniu. Kwiatostan, jak to u roślin z rodziny astrowatych przypomina, swojskie jesienne marcinki no
i oczywiście astry, tylko w jednym odcieniu. Taki prezent od Matki Natury - jesienny kwiat na przedwiośniu. Podbno jest często mylony z kwiatami mniszka lekarskiego, jednakże bardzo łatwo je odróżnić - żółte kwiaty podbiału osadzone są 
w fioletowych, łuskowatych koszyczkach. Koszyczki te zamykają się na noc, jakby z tęsknoty za Słońcem. 

I tak sobie rośnie ten nasz swojski podbiał na tych szarych łąkach a pod koniec kwietnia do dumnie sterczących łodyg dołączają liście.

Liście to najcenniejszy, leczniczy składnik ziela - zawierają związki śluzowe, garbniki, olejek eteryczny, flawonoidy, kwasy polifenolowe, substancje gorzkie, związki mineralne: głownie cynk. Kwiaty zawierają więcej od liści olejku eterycznego i flawonoidów natomiast mniej związków śluzowych i substancji gorzkich

Ale cóż to są za liście! Ich kształt przypomina serca! Ta cecha - wyrastające najpierw kwiaty, a dopiero później liście, przyniosła podbiałowi w średniowieczu nazwę „Filius ante patrem” – syn przed ojcem. 

Co na to medycyna ludowa?

Podbiał jest dobry na wszystko mawiali nasi przodkowie. Medycyna ludowa wskazuje, że podbiał leczy choroby układu oddechowego, od kaszlu do astmy włącznie – działa wykrztuśnie, pobudza apetyt, działa napotnie, leczy wątrobę, wybiela cerę, leczy stany zapalne skóry, owrzodzenia, czyraki, rumienie, a także zmiany trądzikowe. 

Słowianie podobno wdychali dym, gdy męczył ich kaszel, a także okadzali domy dymem podbiałowym w celu oczyszczenia przestrzeni. Starożytni palili liście podbiału jako substytut tytoniu, przy czym wdychany dym nie szkodził a oczyszczał płuca. Dym podbiału jest szczególnie bliski bóstwom rdzennych Amerykanów i przynosi błogosławieństwo, kiedy jest wydmuchiwany w sześciu kierunkach (północ, wschód, południe, zachód, ku niebu i do ziemi). Literatura donosi, że podbiał należy do tak zwanych „śluzotwórczych narkotyków, które chronią miejsca zapalne, tak że wytwarzają warstwę śluzu, a przez to uniemożliwiają podrażnienia, uśmierzają ból, a tym samym umożliwiają wyleczenie stanów zapalnych”.

Co na to botanika okultystyczna? Czyli mniej znane właściwości podbiału

  • Ziele należy do rodzaju żeńskiego i patronuje mu planeta Wenus
  • Oddziałuje korzystnie na splot słoneczny
  • Sprzyja początkom, więc świetnie łagodzi objawy stresu przy wszelkich zmianach. Ułatwia zaaklimatyzowanie się w nowych warunkach
  • Sprzyja realizacji wyznaczonych celów
  • Pomaga w pozbyciu się irracjonalnych lęków
  • Usuwa zanieczyszczenia emocjonalne, pozwala się pozbyć wewnętrznego chaosu
  • Uspokaja, przywraca jasność spojrzenia i porządkuje myśli
  • Pomaga zakończyć wszystko, co stare i niepotrzebne
  • Ziele dodaje się również do miłosnych woreczków. Przyśpiesza rozwój nowego uczucia, czyni związek ciekawszym.

Domowy syrop

Kwiecień/maj to doskonały czas na zrobionie domowego syropu, wspaniałego remedium na kaszel, zapalenie gardła, migdałków oraz zaleganie śluzu w płucach.

Potrzebujemy:

  • kwiaty podbiału (wraz z łodygami) – dosyć sporo,
  • coś słodkiego (erytrol, ksylitol, cukier)

Wykonanie: 

Do słoika warstwowo wkładamy podbiał i każdą warstwę zasypujemy dość dużą ilością cukru pamiętając o tym, aby ją mocno przygniatać. Słoik mocno zakręcamy i zakopujemy płytko pod ziemią i odkopujemy po ok 5 tygodniach. Proste? no to do dzieła! Ja już swój słoik zakopałam.

Jak jeszcze można wykorzystać podbiał?

  • HERBATKA: Można przygotować ją z garści suszonych kwiatów lub liści. Doskonale oczyszcza krew, dlatego polecana jest m.in palaczom rzucającym nałóg.
  • WYCIĄG Z PODBIAŁU: ok 30 kwiatów podbiału zalać gorącą wodą i odczekać kilka godzin. Następnie przefiltrować kwiaty i zostawić sam płyn. Wyciąg stosować do przemywania tłustej cery, włosów a także przy zapaleniu żył-kilka razy dziennie.
  • DODATEK DO SAŁATEK: Kwiaty i liście są jadalne i doskonale nadają się do wszelkich surówek i sałatek. Dawniej na przednówku robiono z podbiału zupę.
  • PODBIAŁOWY TYTOŃ: O prosze, ta opcja może zainteresuje palaczy, wysuszone liście po rozdrobnieniu nabijamy w fajkę i gotowe! Podobno smakosze to wcześniej moczą liście podbiału w koniaku lub miodzie i po wysuszeniu ich na słońcu uzyskują aromat palonego tytoniu.
  • DO OKADZANIA PRZESTRZENI: w celu jej oczyszczenia i przy realizowaniu nowych projektów.

 Ruszajcie na łowy! Róbcie to jednak świadomie z pełnym poszanowaniem dla tej niezwykłej rośliny i z należytym szacunkiem a na pewno odwdzięczy się Wam swoją magiczną mocą.

 

 

 

Przygotowując ten artykuł korzystałam z własnych doświadczeń empirycznych, które wzbogaciłam w domu lekturą książek pani Alli, Alicji Chrzanowskiej, Ilony Bergen oraz Marty, Tamary Gawędy.


Najnowsze wpisy

SIŁA czy MOC? Oto jest pytanie

| 6-11-2017

Wydaje nam się, że żyjemy dzięki siłom, które kontroluje człowiek, ale w rzeczywistości rządzi nami moc płynąca z ukrytych źródeł- moc, nad którą nie mamy kontroli.

czytaj więcej

Po co zadajesz pytanie?

| 26-10-2017

- Dlaczego przemalowałaś ściany w domu na biało? - zapytał znajomy - miałaś kiedyś takie ładne, kolorowe, a teraz... zupełnie są białe. Dlaczego? 

czytaj więcej

Nie liczy dni, kto swoje szczęście śnił

| 11-09-2017

W życiu człowieka bywają takie momenty, kiedy nagle spada mu przysłowiowe jabłko na głowę i krzyczy Eureka! Tak zwane momenty olśnienia, wglądu, oświecenia. Nazwijcie je jak chcecie.

czytaj więcej

Copyright 2017, Republika Słońca